Kategoria: Zadłużenie

Giełda długów – zalety korzystania

Sprzedaż wierzytelności

Giełda długów to bardzo szybki i dobry sposób na odzyskanie większości zaległych pieniędzy. W zależności od tego po jakiej cenie wystawimy nasz dług, może on być sprzedany szybciej lub nieco wolniej. Wystawiając dług należy pamiętać, że musi być on atrakcyjny dla kupującego.

Pandemia wymusza konfrontację państw UE w sprawie zasad zadłużania.

Wystawianie długów ma wiele zalet dla wierzyciela:

1. Jeśli nasza firma wykonała duże zlecenie, nie otrzymaliśmy zapłaty i przez stratę płynności finansowej grozi nam upadek, giełda długów może uratować naszą firmę. Atrakcyjna dla kupującego oferta kupna naszego długu gwarantuje nam odzyskanie większości pieniędzy praktycznie od razu, co w skrajnych przypadkach może uratować firmę.
2. Profesjonalizm w ściąganiu długów. Może się okazać, że nie mamy doświadczenia, ani odpowiednich umiejętności, by poradzić sobie z całym procesem ściągania długu od dłużnika. Dlatego nie musimy tracić czasu na naukę procedur, wysyłanie listów, przypominanie. Chcąc sami ściągać dług bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia możemy narazić się na bardzo długi czas oczekiwania na spłatę, albo w ogóle nie poradzić sobie z tym. Ktoś, kto zakupi nasz dług będzie miał konkretny czas jak go odzyskać i wie jak to robić.
3. Wiele firm korzysta z giełdy długów jak z wiarygodnego źródła informacji o potencjalnym kliencie. Wiedząc, że firma która składa u nas zamówienie ma długi możemy szybko wycofać się z realizacji. Tego typu informacje mogą nas uchronić przed utratą dużej ilości pieniędzy.
4. Czas to pieniądz – szczególnie, gdy prowadzimy firmę. Należy pamiętać, że czas który włożymy w ściąganie długów, to również realna strata pieniędzy dla naszej firmy. Dlatego szybko odzyskując nasze zaległości możemy poświęcać czas na zarabianie kolejnych pieniędzy.
5. Giełda długów pozwala uniknąć kosztów sądowych, jakie mogą pojawić się w przypadku, gdy tradycyjne metody odzyskiwania długów nie pomagają.
6. Samo wystawienie danych dłużnika na giełdzie sprawia, że często mobilizują się oni bardziej do zapłaty, albo są dużo bardziej chętni do negocjacji warunków spłaty.

Pandemia wymusza konfrontację państw UE w sprawie zasad zadłużania.

Urojona pandemia

Obecny kryzys związany z pandemią SARS-CoV-2 podważył stare poglądy na temat zdolności obsługi zadłużenia krajów członkowskich. Istniejąca od trzech dekad strategia Unii Europejskiej polegająca na utrzymaniu zadłużenia w ryzach została na dobre zniszczona przez pandemię i wymaga zastanowienia się, co powinno ją zastąpić.

Giełda długów – zalety korzystania

Umowa na rzecz nakłada na kraje obowiązek dążenia do deficytu budżetowego poniżej 3% i zadłużenia poniżej 60% produktu krajowego brutto. Komisja Europejska spodziewa się, że w tym roku dane te przekroczą 6% i 100% dla strefy euro.
W nadchodzących latach zadłużenie i deficyt będą daleko odbiegające od unijnych przepisów.
SGP (Stability and Growth Pact) został zawieszony, gdy uderzył koronawirus i niewielu wierzy, że może kiedykolwiek powrócić w tej samej formie. Miał zostać zmieniony już przed rozpoczęciem pandemii, w związku z częstymi naruszeniami zasad i niewielkimi dowodami na to, że przyczynia się do stabilności lub rozwoju krajów. Urzędnicy twierdzą, że rozmowy zostaną wznowione w drugiej połowie tego roku.

„To, co było jasne przed pandemią, stało się teraz jeszcze bardziej oczywiste: reguły gospodarowania pieniędzmi w Europie wymagają gruntownej zmiany” – powiedział Christian Odendahl, główny ekonomista Centre for European Reform.
Jednak polityczna nieufność prawdopodobnie będzie kluczową przeszkodą w osiągnięciu porozumienia w sprawie tego, co będzie dalej. Politycy w takich krajach jak Niemcy i Holandia od dawna wzywają do zmniejszenia obciążeń zadłużenia i narzekają na kraje południowe, takie jak Włochy i Hiszpania, które uważają za rozrzutne i zależne od pomocy innych.

Fundusz naprawczy

Takie podziały wysunęły się również na pierwszy plan podczas negocjacji w sprawie funduszu naprawczego UE o wartości 750 miliardów euro (911 miliardów dolarów). Premier Portugalii Antonio Costa zakwestionował w pewnym momencie holenderskie zaangażowanie w UE, zanim ostatecznie osiągnięto kompromis.
„Trzeba się pogodzić” – napisał w tym miesiącu Thomas Wieser, były urzędnik strefy euro w jednym ze swoich artykułów „Podstawową kwestią gospodarczą i polityczną, przed którą stoją kraje UE, jest to, jak jednocześnie zarządzać wsparciem odbudowy i ryzykiem długoterminowej zdolności obsługi zadłużenia”.

Włochy, gdzie zadłużenie zbliża się do 160% PKB, mogą wyemitować 10-letnie obligacje oprocentowane na poziomie około 0,5%, czyli mniej niż o połowę mniej niż rok temu. Rentowności francuskich 10-letnich obligacji są ujemne, co oznacza, że ​​inwestorzy faktycznie opłacają rządowi pożyczkę.

Europejska Rada Budżetowa, organ doradczy UE, zaproponowała, aby trzymać się obecnych celów, ale dać krajom o wysokim zadłużeniu więcej czasu na ich zmniejszenie. Ten pomysł nie wymagałby ta na prawdę drastycznych zmian prawnych.

„Na razie musimy żyć małymi krokami” – powiedział Odendahl.