Kategoria: Kapitał

Emitent i inwestor – czym dokładnie różnią się uczestnicy gry giełdowej?

Terminologia

Gra na giełdzie wymaga większych umiejętności, szerokiej wiedzy z zakresu ekonomii czy finansów oraz rozeznania w świecie biznesu. Jednak osób dramatu, jak można by powiedzieć, na parkietach jest więcej. Podstawowymi dwoma graczami na giełdzie są emitenci i inwestorzy. Warto więc przyjrzeć się definicji jednego i drugiego i dowiedzieć się, dlaczego mają taką ważną rolę na rynkach giełdowych.

Formacja głowa i ramiona – giełda

Giełda – krótka definicja

Pierwsza giełda powstała w Antwerpii w XVII wieku, a dziś to jedno z najważniejszych miejsc regulujących cały rynek finansowy i wiele gospodarek świata. To tu spotykają się emitenci i inwestorzy, przy czym ci pierwsi pozyskują środki na swoją działalność na giełdzie, a ci drudzy mają możliwość zwiększenia swoich wolnych środków.
Właśnie to określenie jest podstawową definicja nie tylko giełdy, ale także różnicy między tymi dwoma interesującymi nas aktorami giełdowymi. Oczywiście o stanie sprzedaży akcji decyduje wolnorynkowa podaż oraz zależny od niej popyt, a do tego mamy także kwestię zmian, jakie odbywają się na giełdzie w zależnościach między osobnymi podmiotami finansowymi.

Kim jest emitent?

Emitent to spółka lub inny uprawniony podmiot, który emituje instrument finansowy, może więc udostępnić na rynku pieniądze, wówczas mamy do czynienia z emisją pieniędzy, zwykle banknotów, ale także stanów i monet, waluty. Cały zestaw określa się terminem „pieniądz w obiegu” i jest monitorowany za pomocą agregatów pieniężnych. Emitent może także wypuścić papiery wartościowe, czyli choćby weksle, akcje, obligacje, listy zastawne i wiele innych. Pełny zestaw tych papierów wartościowych nazywa się emisją papierów wartościowych i jest najczęstszym działaniem emitenta.
Emitent jest jednocześnie spółką akcyjną, która sprzedaje swoje akcje i tym samym pozyskuje kapitał, co jest głównym celem giełdy. Jeśli jest to tylko wstępna subskrypcja akcji, mamy tylko publiczne wdrożenie akcji. Dopiero później emitent może być animatorem rynku papierów wartościowych. Wchodząc na giełdę, spółka uwolni emisję do obrotu na rynku publicznym, ale jednocześnie musi wypełnić obowiązek informacyjny wobec społeczeństwa zgodnie z zasadami giełdy i prawem.

Kim jest inwestor na giełdzie?

Inwestorem jest między innymi fundusz inwestycyjny, bank, fundusz emerytalny, firma ubezpieczeniowa lub osoba fizyczna. Ich celem jest szukanie optymalnego sposobu wyceny swoich tymczasowo dostępnych funduszy. Podejmując decyzję o wyborze inwestycji, inwestor bierze pod uwagę stopień ryzyka, płynność i oczekiwaną kwotę zwrotu. Zazwyczaj kupuje dane akcje emitowane przez spółkę akcyjną w celu zwiększenia jej wartości i zysku na tym działaniu.

Zysk nadrzędnym celem

Zarówno dla inwestora, jak i dla emitenta istotą działania na rynku finansowym jest zysk. Giełda, gdzie się spotykają, jest więc przestrzenią handlową, w której emitent wystawia swoje dobra, a inwestor decyduje się je kupić, a wzrost znaczenia danej firmy wiąże się z zyskiem akcji zakupionych przez inwestora i samego przedsiębiorstwa, które ma więcej pieniędzy ze sprzedaży akcji i wzrostu ich wartości.

Drobne oszczędzanie daje efekty

Kropla do kropli..

Nie zarabiasz zbyt wiele, ale mimo to zależy ci na tym, by trochę oszczędzać. Część wynagrodzeń wpłacasz na konto oszczędnościowe czy lokatę z opłakanym oprocentowaniem. Umówmy się, banki nie oferują zbyt wiele. Jak jeszcze można oszczędzać, w dodatku, niekoniecznie wielkie sumy?

Nie mówimy tu oczywiście o odkładaniu na nowy dom czy piękny samochód… chociaż, przy systematyczności i wielu latach… Kto wie? Oczywiście chodzi o drobniejsze potrzeby, wydatki, a może po prostu budżet na przysłowiową „czarną godzinę”.

Na co zwrócić uwagę zakładając konto oszczędnościowe?

Archaiczna skarbonka

Załóż po prostu skarbonkę. Czasami najprostsze metody są najlepsze. To może być świnka albo zwykłe pudełko, oklejone, by nie kusiło przedwczesnym otwarciem. Wkładaj tam drobne banknoty. Zostało ci 10 zł po zakupach? No to już. A może dostałeś jakieś 50 zł od cioci na święta? Czemu by nie wrzucić do skarbonki? Procentów z tego nie będzie, ale po jakimś czasie taka gotówka może być jak znalazł.

Kupisz sobie nowy gadżet albo po prostu będziesz miał pieniądze na nieoczekiwany wydatek. To może być też budżet na przykład na planowaną imprezę czy wesele bliskich znajomych, kiedy do wyciągnięcie kilku stówek z jednej wypłaty mocno by zabolało. Pomyśl o tym wcześniej i trochę odłóż.

Czy warto założyć lokatę oszczędnościową?

To zależy

By uniknąć niekomfortowej sytuacji, gdzie zadłużenie gospodarstwa domowego jest większe niż suma oszczędności i cyklicznych dochodów, warto zawczasu przygotować sobie odpowiednią poduszkę finansową. Na rynku dostępnych jest wiele sposobów na to by zarobione środki zainwestować czy też odłożyć na odpowiedni procent. Pierwszym podstawowym sposobem, który przyjdzie na myśl każdemu po usłyszeniu słowa “oszczędzanie” jest wpłacenie środków na konto oszczędnościowe. Ale czy faktycznie lokata oszczędnościowa jest tak dobrym sposobem na zdeponowanie własnych pieniędzy? Przekonajmy się.

Drobne oszczędzanie daje efekty

Obecnie nie warto

Zmiany w świecie finansowym zachodzą bardzo szybko, nie oszczędzając lokat oszczędnościowych. Jeszcze 10-20 lat temu możliwie było wpłacenie środków, z jednoczesnymi faktycznymi zwrotami z lokaty w postaci comiesięcznego czy kwartalnego zwrotu odsetek z wpłaconej kwoty. Choć dzisiaj działa to w podobny sposób to jednak ząb czasu odcisnął i na tym produkcie finansowym swój ślad. Po pierwsze, coraz częściej spotkać się można z płatnymi lokatami oszczędnościowymi, co tak naprawdę wypacza istotę samego konta oszczędnościowego i zamiast przynosić zyski czasami przynosi koszty. Po drugie, należy spojrzeć na wartość procentową konkretnych lokat i porównać te liczby z poziomem rocznej inflacji. Inflacja mówiąc potocznie to odpływ wartości z Twoich pieniędzy, zatem roczna inflacja to roczna utrata wartości Twoich środków. Zatem by lokata oszczędnościowa cokolwiek zarobiła jej poziom roczny musi być większy niż poziom rocznej inflacji. Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego inflacja konsumencka wyniosła w styczniu 2021 r. 2,7 proc. w ujęciu rocznym. A ponadto warto wspomnieć, iż rzeczywista inflacja wynosi zdecydowanie więcej. Dlatego też większość lokat oszczędnościowych na polskim rynku jest nieopłacalna.